Gdzieś pomiędzy szkolną klasą a gabinetem urzędnika zapada decyzja dotycząca dzieci — niemal we wszystkich zamożnych demokracjach naraz. Przychodzi w postaci ustaw, wytycznych i oprogramowania do weryfikacji wieku, a niesie ze sobą ton ratunku. Zanim jednak policzymy zakazy, wart
Wizja u kresu Trony Niewidzialnego odmawia traktowania życia wewnętrznego tak, jakby unosiło się ponad światem fizycznym. Zasada wewnętrznego postępu u Jana Verellena wiąże się z drugą, którą nazywa on zewnętrzną
W swojej końcowej wizji Trony Niewidzialnego Jana Verellena nazywają to, co — ich zdaniem — powinno zająć najwyższe miejsce, gdy przestaniemy odruchowo kłaniać się wzrostowi, narodowi i algorytmowi. Tę zasadę nazywają postępem