Końcowe rozdziały „Trony Niewidzialnego” stawiają najbardziej podstawowe pytanie, jakiego cywilizacja może unikać: co umieszczamy na najwyższej pozycji, kiedy przestajemy automatycznie kłaniać się wzrostowi? Odpowiedzią książki jest to, co nazywa ona
„Trony Niewidzialnego” nie kończą się skargą. Kończą się wyborem dotyczącym samego postrzegania. W swoich wybiegających w przyszłość rozdziałach finałowych książka przeciwstawia sobie dwa sposoby patrzenia na człowieka. Jeden nazywa przewidywalnym
Kiedy zaczynałem tę podróż, myślałem, że próbuję zrozumieć historię. Prawda jest taka, że próbowałem zrozumieć zwyczajne pomieszczenia. Salę lekcyjną z czerwoną adnotacją…
Na końcu poprzedniego rozdziału jedno pytanie pozostało ciche, a zarazem natarczywe: co wspólnie umieścimy teraz na najwyższym miejscu? Gdy docieram do…
Po pytaniach z ostatniego rozdziału o niewidzialne rany dzieci wracam myślami do czegoś jeszcze bardziej podstawowego: do tego, jak szkoły uczą się dostrzegać…
Jeśli poprzedni rozdział zatrzymywał się przy sile etykiet i oczekiwań, ten zaczyna się tam, gdzie owe siły dziś często się skupiają: na świecącym ekranie, który nauczyciel otwiera, zanim przyjdą dzieci…